niedziela, 12 maja 2013

Stitches zły klown czyli umrzecie ze śmiechu. Dosłownie.

Pewnego wieczoru kiedy nie miałem nic lepszego do roboty wpadł mi w ręce film "Stitches the Bad Clown".


Poster twierdzi że umrzemy ze śmiechu....
Po obejrzeniu trailera mozna było wywnioskować całą fabułę, mianowicie tytułowy klown ginie przypadkowo na dziecięcym przyjęciu i wraca zza grobu żeby się mscić... Brzmi znajomo? Raczej tak, twórcy czterdziestu tysięcy innych filmów klasy B,C eksploatowali ten sam pomysł, a uciekające nastolatki przed czarnym charakterem to już przysłowiowa zdarta płyta większości filmów trafiających od razu na dvd z pominięciem sal kinowych.
Ale z drugiej strony kto nie pamięta brawurowej kreacji Tima Curry jako klown Pennywise  w filmie "To"? Kto nie zna "Klownów Morderców z Kosmosu"? ("Killer Clowns from Outer Space" 1988).

Killer Clowns from Outer Space

Pennywise i jego popisy ustawiły bardzo wysoko poprzeczkę Stitches'owi
Trudno więc było nie zaryzykować i nie dać szansy irlandzkiemu klownowi pokazać co potrafi. Poczekałem więc do zmroku (takie filmy to tylko można oglądać "after the dark") i chyba zadziałała tutaj ta stara reguła w myśl której jeśli nasze oczekiwania są minimalne, to na pewno się nie rozczarujemy ponieważ film nie był zły. To znaczy był zły, ale w sensie "tak zły że aż dobry", nadążacie?
Stitches to najgorszy klown w Irlandii. Pali , przeklina, żąda pieniędzy z góry i mieszka w przyczepie. Acha i jeździ seicento. Na jednym kinderparty szczeniaki zamiast podziwiać jego bardzo tanie i nieudolne sztuczki wolą szydzić i wiązać jego sznurówki dla draki. Jak zawsze w takiej sytuacji wszystko fajnie dopóki ktoś nie straci oka albo i czegoś więcej.

Okulista do której to przyjmuje?
A potem już z górki: trauma u solenizanta, powrót Stitchesa, rzeźnia, bla bla bla napisy końcowe.
Więc co sprawia że ten film mozna obejrzeć do końca? Ano Stitches The Clown właśnie! Jego odzywki, postawa i fantastyczna scena pogoni na dziecięcym trójkołowcu. Irlandzki klown wie jak się mscić i uderza szybko i zdecydowanie. 
Jest nawet jeden motyw w tym filmie któremu można przyznać nawet pewien klimat, mianowicie tajne stowarzyszenie klownów mające siedzibę na cmentarzu w kapliczce przechowujące podobizny wszystkich klownów wymalowane na jajkach. Jakkolwiek to głupio brzmi w opisie ratuje to dużo w tym filmie i wyjaśnia powrót zza grobu Stitchesa.
W tytułową role wciela się niejaki Ross Noble, angielski komik i aktor i trzeba przyznać że nawet mu to wyszło nieźle.

Ross Noble dowiaduje się o wpływach z biletów...

Tajne Stowarzyszenie Klownów
Tak więc jeśli starczy Wam odwagi - zapraszam do obejrzenia. Everybody Happy?
I will catch these little bastards!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz